Przejdź do informacji o dostępności Przejdź do strony głównej Przeskocz do menu Przeskocz za menu Przeskocz do głównej treści Przejdź do mapy strony

Ludwik Solski

Gdy umierał 19 grudnia 1954 r. miał 99 lat (do pełnych stu lat zabrakło mu 30 dni). Jeszcze w czerwcu tego roku grał na scenie swoja znakomitą kreację - Dynadalskiego w Zemście Fredry.

Ludwik Solski, bo o nim rzecz jasna mowa, urodził się jako syn ziemi małopolskiej, w Gdowie, 20 stycznia 1855 r. Od wczesnej młodości Ludwisiowi w głowie było tylko jedno - teatr. Najpierw był jego biernym i żarłocznym odbiorcą, potem statystą, aktorzyną drugiego i trzeciego planu w objazdowych teatrzykach i na scenach Poznania i Warszawy, aby wreszcie w 1883 r. osiąść w Krakowie gdzie rozpoczęła się na dobre jego niezwykła, otoczona legendą kariera. Jako aktor uważany był za współtwórcę aktorstwa psychologicznego. Postacie, które kreował studiował perfekcyjnie, poszukując pomocy w studiach portretowych czy rzeźbiarskich granych osób. Znany był z ogromnej, benedyktyńskiej wręcz pracowitości i z ogromnych wymagań stawianych w pierwszym rzędzie sobie a w drugiej kolejności tym, z którymi współpracował. Był aktorem wszechstronnym, ale do najbardziej znanych jego ról należały bez wątpienia role z komedii Aleksandra Fredry. Do legendy przeszła też przejmująca postać starego wiarusa z Warszawianki Stanisława Wyspiańskiego, który zresztą upamiętnił Solskiego na pastelowym portrecie, w tej właśnie roli. Jedną z recept Solskiego na sukces byli nauczyciele, których pokornie i rozumnie naśladował. Był uczniem takich mistrzów teatru jak Koźmian, Pawlikowski czy Kotarbiński.

W wieku 50 lat, w 1905 r., został dyrektorem miejskiego teatru krakowskiego (dzisiaj teatr im. Juliusza Słowackiego). Jako dyrektor z jednej strony umacniał na scenie repertuar narodowy, ze szczególnie ukochanym Wyspiańskim, ale odważnie sięgał także do dramatów twórców obcych jak Czechow czy Strindberg. Aż do końca swego życia , tj. przez 49 lat związany był z Teatrem Słowackiego. Tutaj też w 1954 r. wyprawiono mu huczny jubileusz 80 - lecia pracy twórczej. Z tej okazji w marcu Senat UJ nadał mu zaszczytny tytuł doktora Honoris Causa. W dziejach polskiego i krakowskiego teatru Ludwik Solski jest postacią pomnikową. Niedoścignionym wzorem dla pokoleń aktorów krakowskich. Warto pamiętać, że zasłużony dla Małopolski tarnowski teatr nosi jego imię.