Pucheroki gwarantują powodzenie

Żaków z oratyką na pueri modą (...)bakałarze wiodą (Wacław Potocki) Nazwa „pucherok” wywodzi się z łacińskiego puer– chłopiec. Od XVI wieku poprzebierani studenci wygłaszali w Niedzielę Palmową, przy wejściach do krakowskich kościołów, wierszowane, często sprośne przemowy. Liczyli na datki od pobożnych krakowskich mieszczan. Z 1591 roku pochodzi swoista antologia „pucherokowych” utworów.

Bakałarze –nauczyciele akademiccy przyglądali się tym występom raczej łaskawym okiem. Krakowskie mieszczki na co dzień wspomagały chodzących po prośbie głodomorów miską strawy. Stateczni obywatele miasta nie mogli się opędzić od natrętów. W 1780 roku edykt Kurii Biskupiej położył kres oracjom pod kościołami. Pomysłowi żacy„przenieśli” się do okolicznych wsi. Studentów zaczęli naśladować wiejscy chłopcy. Dziś zwyczaj ten przetrwał w gminie Zielonki, na północ od miasta. Chłopcy w wysokich, kolorowych, bibułowych czapkach, z wysmarowanymi na czarno twarzami chodzą od domu do domu i wygłaszają dowcipne wierszyki. W noszone przez nich koszyki, większe tylko od tych na święcone, gospodynie wkładają smakołyki oraz jajka. Podobno wizyta pucheroków zapewnia powodzenie na cały rok. [KO]

 
 

 
Przeskocz do głównej zawartości

Małopolska - Czas Ludzki