Małopolskie Legendy

Czym jest legenda? Jest wspaniałą, baśniową opowieścią, rozbudzającą wyobraźnie, zawierającą zwykle szlachetny morał. Czy tylko tyle? Przez wiele lat naukowcy odmawiali legendom większych wartości poznawczych i edukacyjnych. Dzisiaj jednak wiemy, że legendy są w równym stopniu bajką jak i źródłem historycznym, kryjącym w sobie ogromne ładunki prawdy. A czym są legendy małopolskie? To takie same legendy jak te, które pochodzą z innych regionów, z tym jednak wyjątkiem, że stanowią rodzinę najliczniejszą i najbogatszą. Są bowiem emanacją niezwykłego dziedzictwa kulturowego i historycznego dawnego kraju Wiślan.


Czarna legenda Marcina Portasza

Małopolski najsławniejszy zbój to oczywiście Janosik - harnaś nad harnasie, który złym i bogatym odbierał a biednych obdarowywał i przed nieprawością bronił. Jak wiadomo, legendarny i filmowy Janosik to postać częściowo autentyczna, stworzona w oparciu o kilka postaci. Zbójowanie w swoim czasie było bowiem w Małopolsce procederem znanym, choć prawdziwym zbójom spod Giewontu, Pilska i Babiej Góry, daleko do szlachetnego i przystojnego Janosika. Znani z okrucieństwa i braku litości przemierzali w poszukiwaniu łupów Tatry, Gorce i Beskidy, zapuszczając się czasem do Dobczyc, Myślenic, ba! Nawet do Krakowa. Tam gdzie dzisiaj znajduje się miły i cienisty park Bednarskiego, na podgórskich krzemionkach, znajdował się niegdyś gęsty las a w nim karczma, nie przez przypadek zwana "Na Zbóju". W wielu miejscowościach podbeskidzia przekazywano sobie z ust do ust legendy o wyczynach tych złoczyńców, którzy niejedno mieli na sumieniu.

Jednym z takich zbójów był żyjący w XVII w. Marcin Portasz, którego wyczyny prawdziwe wyczyny tak mocno przemieszały się z ponurą sławą, że dzisiaj doprawdy trudno oddzielić prawdę od czarnej legendy. Marcin pochodził z Bystrec nad rzeką Orawą koło Dolnego Kubina. Był więc z urodzenia Słowakiem. Tam też zaczął zbójować i zasłynął z czynów, które powtarzane z ust do ust, zapewne ze znaczną przesadą, stworzyły obraz największego okrutnika polskich słowackich gór. Poszukiwany i przyciśnięty przez depczących mu po palcach hajduków, przeszedł bowiem Portasz przez Polską granicę i z Pawłem bratem swoim i dwudziestoma piąciema po Żywieckim Państwie i innych okolicznych Państwach zbójstwem swym bardzo grasował, plebanie, dwory ślacheckie rabował. Marcin sporo musiał narozrabiać, skoro przez niego dwory ślacheckie i miasta postronne się wartowały, a pomiędzy Suchą Beskidzką, Makowem Podhalańskim i Żywcem drogi opustoszały. Nic dziwnego. Trzydziestu uzbrojonych i obeznanych ze swoim "rzemiosłem" chłopów to poważne zagrożenie. Słano tedy prośby, monity i apele do starostów a nawet do wojewody w Krakowie ale bez echa. Dopiero wyczyn Portasza i jego kompani który miał miejsce w dniu 16 lipca 1688 r. zmusił władze do działania. W tym to dniu banda porwała urzędnika, niejakiego Marcina Jaszkę. Związanego zawieźli do karczmy w Rajczy, posyłając jednocześnie wiadomość żonie porwanego, że jeżeli chce męża zobaczyć żywego ma przywieźć okup. Przerażona małżonka, na koniu co prędzej przyniosłwszy dukatów 360 a talarów bitych 470, cały pieniądz złożyła w ręce Portasza. Zbójca okup przeliczył pod karczmą, po czym, na oczach żony i gości karczemnych Marcina Jaszkę tyrańsko, aż do śmierci zabili, strzeliwszy mu dwaj z kompaniej pod pachy kulami. Nie dość na tym. Rozochocona alkoholem kompania wymyśliła sobie makabryczną zaiste rozrywkę. Trupa Jaszkowego rzucili na ziemię a złapanemu przypadkowo młodemu pocholikowi kazali uciąć mu głowę siekierą. Przerażony chłopak drżącymi rękoma kilka razy rąbiąc ze szczęką szyje okrutnie odciął. Sprawy zaszły za daleko.

12
 
 
Polecamy
Skąd przywędrował do nas zwyczaj ubierania choinki? Dlaczego po domach z kolędą mogą chodzić tylko mężczyźni? Skąd wywodzi się zwyczaj jasełek, a wreszcie czy rzeczywiście na wigilijnym stole powinniśmy mieć 12 potraw? Odpowiedzi na te wszystkie pytania, w jednym miejscu, znajdziesz tylko we Wrotach Małopolski.  Skąd przywędrował do nas zwyczaj ubierania choinki? Dlaczego po domach z kolędą mogą chodzić tylko mężczyźni? Skąd wywodzi się zwyczaj jasełek, a wreszcie czy rzeczywiście na wigilijnym stole powinniśmy mieć 12 potraw? Odpowiedzi na te wszystkie pytania, w jednym miejscu, znajdziesz tylko we Wrotach Małopolski.
Zobacz także
"Małopolska. Inspirowane tradycją"
Małopolska to niezwykła kraina o bogatych tradycjach, piękna, pełna uroku i przysmaków, wśród których każdy znajdzie coś dla siebie. Zasób małopolskich skarbów i atrakcji wydaje się niewyczerpany. Przez cały rok Małopolska urzeka serdeczną gościnnością, krajobrazem, licznymi zabytkami i wieloma wyjątkowymi imprezami folklorystycznymi, popularnymi targami rękodzielniczymi oraz jarmarkami i festiwalami produktów spożywczych. Widoki tu piękne, drogi niezłe, a jadło bardzo rozmaite. Wszystko razem tworzy niepowtarzalny smak – smak Małopolski. Starczy tylko raz popróbować, bo apetyt rośnie w miarę jedzenia...
„Małopolska. Zakupy z tradycją”
Wybrane małopolskie produkty tradycyjne i regionalne, w tym produkty kuchni regionalnej, wyroby tradycyjnego rękodzieła ludowego jak również produkty współczesne, inspirowane ludowym dizajnem, dostępne do kupienia – to produkty, które zaprezentowano w bogato ilustrowanym katalogu. Prezentowane są one w kontekście użyteczności i praktyczności we współczesnym życiu codziennym. Wydawnictwo poświęcone jest małopolskim unikatom – produktom kulinarnym, rzemiosłu tradycyjnemu i wzorom inspirowanym kulturą regionu – z nadzieją, że będzie pomocnym przewodnikiem w zakupach z tradycją.
„Małopolska. Święta, tradycje, zwyczaje”.
W Małopolsce istnieją bogate tradycje związane ze świętami. Do dnia dzisiejszego zachowało się wiele starych zwyczajów. Kultywowanych jest wciąż wiele obrzędów. Należą do nich zarówno rozmaite formy celebracji utrwalone od wieków, jak też całkiem nowe, dopiero wykształcające się sposoby świętowania z różnych okazji. Sposobnością do poznania ich wszystkich jest nowa publikacja „Małopolska. Święta, tradycje, zwyczaje”. To unikatowa prezentacja Małopolski jako esencji tradycji, nie dających się przenieść nigdzie indziej, które tworzą jej wyjątkowy klimat i stanowią o bogactwie regionu.
 
Przeskocz do głównej zawartości

Legendy i Tradycje